|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Natan
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sob 0:07, 17 Kwi 2010 Temat postu: Kfiatki! |
|
|
Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć czym są kfiatki. Spisujemy je prawie na każdej sesji RPG, czasem nawet w normalnych warunkach klubowych. Ten topic będzie zbiorem wszystkich naszych tekstów. Proszę o formę typu:
Kfiatki sesji xxx, dnia yyy:
Cytat: | Kfiatek
kfiatek
kfiatek
krzak
stokrotka
kfiatek
drzewo. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Natan dnia Sob 0:27, 17 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Vejit
Sekcyjny
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Zeon
|
Wysłany: Sob 0:16, 17 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Wszystko fajnie tylko nie wiem czy należało by to w linku dawać. Przypuśćmy że za rok trafi nowa osoba do klubu i będzie zainteresowana tym tematem. Podejrzewam że połowa linków może wtedy nie działać a komu się będzie chciało znowu to tutaj wrzucać. Wydaje mi się że jeśli jedna osoba by wrzucała całe kwiatki z sesji/imprezy na górze postu zaznaczając dzień i wydarzenie to było by ok. Ale to tylko taka moja sugestia. Ja chce kwiatki z sylwestra !!!!! :3
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natan
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sob 0:22, 17 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Kwiatków zbiór wszelakich z pewnego Sylwestra, w pewnym miejscu i w pewnym gronie
spisał Yasha z pomocą innych uczestniczących
1. N: On miał na myśli, że od czternastego... miesiąca.
2. *podczas przygotowań do gry w Wormsy*
V: Jak nazwiemy teamy?
L: Reaktory Czarnobyl i Systemy Grzewcze Auschwitz.
M: *wpisuje nazwę drużyny: „CIM”*
3. *dalej tworzenie drużyn*
M: Kto chce być w teamie „CIM”?
Wszyscy: *cisza*
N: Ja dalej nie wiem co to CIM!
M: Nie musisz wiedzieć. To nazwa własna.
L: Bardzo własna. Tak, Twoja własna.
4. *po utworzeniu drużyn Vejit demonstruje grę Mirror’s Edge*
Y: Tam są... paczki!
5. *słychać huk fajerwerków, jest koło 17:30*
M: Północ!
V: Południe!
Y: To też zapiszę.
6. *powrót do Wormsów, ekran wyboru drużyny*
L: „G FORCE”? Nie lepiej było Gundams?
V: Nie... tak by było za prosto.
7. *już sama rozgrywka*
G: Nie mam co robić. *podstawia dynamit pod siebie*
L: Dzięki!
8. *po kolejnej popisowej akcji w grze*
N: Zapisz to.
Y: Jak mam to zapisać? Narysować?!
9. Y: Ja się zaczynam zastanawiać, czy mi kartek starczy...
10. Gra Worms: Yasha... Yasha... Yasha…
L: No tu jest.
11. *kilka śmierci robali później*
V: Tu powinien być taki X. Wszyscy przychodzą i giną.
12. L: Siedem nomów.
N: *liczy na palcach* Nom... nom... nom... nom... nom... nom... nom...
13. *do gry dołącza Saina/Inuś*
L: Jesteś w ich drużynie.
I: O Boże...
14. *początek kolejnej rundy*
G: Shirou... tylko nie zabij nas znowu...
15. *koniec rundy, prze której większość czasu Natan się bohatersko bunkrował*
Y: Natan the Cockroach!
16. *Yasha kończy rundę wysadzając swojego robala razem z robalem Sainy*
L: Yasha the Dead Terrorist.
17. *przed następną rozgrywkę Veg bawi się w ustawieniach walki i zapisuje je jako „veg”*
V: OK, we’re gonna play... veg’s style!
18. *Veg używa Earthquake. Giną cztery robale, po dwa w każdej z obu drużyn*
Y: So that’s what veg’s style means...
19. *robal Megumi mocno oberwał*
Y: Megu’s revenge… this summer!
20. *niedługo później to spotyka robala Vega*
Y: Vejit’s revenge... this five minutes!
21. *robal się zaklinował*
Y: And you’ve been stuck… in the moment~~
L: ….and can’t get out~~
22. L: O, Vejit nie zrobił głupiej miny.
Y: Evolution.
L: Learning, isn’t he?
23. V: Kto nie gra w Halo?
Y: Ja spróbuję.
24. S: To nie jest dla mnie do picia, to jest do wzmocnienia.
V: Co sobie wzmacniasz?
Y: Notatki, gdzie moje notatki.
25. *kilka osób siedzi sobie spokojnie na podłodze, nagle*
N: Ktoś mi coś wsadza w dupę...
26. Y: Mówcie coś, bo mi się kartka nie zapełnia.
V: Christmas special!! Zapisz to.
27. *podczas gry na XBOXie ktoś odpalił nie ten profil*
V: Kto włączył Goku?!
28. *podczas gry w Halo Luke zaczyna spadać...i spadać...*
L: Ja tylko chciałem się tak spytać, gdzie tutaj jest podłoga?
29: S: Za WOLNOŚĆ!
I: Za NUDLE!!
30. *po rundzie w Halo*
L: Vejit wins. SURPRISED?
31. *podczas przygotowywania kolacji*
Y: To będzie kunszt sztuki kanapczanej!
32. *także wtedy*
Y: Chyba Cię poerodowało!
N: No wiesz, jestem erodomanem.
33. *podczas gry na XBOXie*
V: Niech teraz jeden wciska!
34. *gra w Halo*
Y: Epic fight! Well, not really epic.. bur still a fight.
35. V: Teraz ja wciskam! Reszta czeka!
36. *...Halo...*
L: Po co tam jedziesz, skoro nikt Ci tam nie pomaga?
N: Chcę sprawdzić jak się jeździ!
37. *...Halo?...*
N: May, Luke! Mogę Cię przejechać?
38. *...Halo!...*
G: Co Ci tak zależy na tym młotku?
L: Jest zajebisty!
39. *podczas lotów Vejita*
V: Przeleciałem Luke’a! Przeleciałem Luke’a!
G: Gratulacje!
40. *również podczas takowych, lecz teraz ofiara była nieznana*
V: Kogo przeleciałem?
I: No wiesz co, Ty bezwstydniku!
41. *krótki tutorial*
G: A zielony kwiatek... zadaje very very duże obrażenia.
42. Y: Achievement... ukradnij Gurutsu PSP!
43. *Vejit przeszukuje menu DVD w celu znalezienia jednej pozycji*
Y: Może jest ukryta? Ćwiartka do przodu z punchem!
44. *wspólne oglądanie filmu, nagle słychać „Kwik!”*
Y: To był film czy Megu?
45. Y: Dawno czegoś nie zapisywałem...
46. *północ, Veg puszcza fajerwerka*
L: Roketto panchi!
47. Y: Powiedźcie coś fajnego.
V: Coś fajnego.
48. *podczas gry w Castle Crushers*
Ktoś: No chlastasz wszystko i ratujesz księżniczkę.
N: Księżniczkę też chlastasz na końcu?
G: Nie, księżniczka chlasta Ciebie.
49. *podczas gry*
S: O, łeb mu odpadła!
50. *jak wyżej*
G: Gimme some orcs~!
51. N: Atmosfera się jakaś taka niekwiatkowa zrobiła. Znaczy... atmosfera nie kwitnie.
52: N: Luke nie preferuje potionka... znaczy kawy.
53: N: Czuję się całkiem spowodnie... swobodnie.
54: *podczas Castle Cushers*
Y: W co Ci pakować?
V: Ty mi nigdzie nie pakuj.
Y: To sam se pakuj.
55: S: Czekaj, Yasha zapisuje kwiatki.
V: Stokrotka, etc. *wylicza na palcach*
56: *zbieranie się do spania, Natan bawi się recepturką*
N: Ta gumka nie starczy mi na jedną noc...
57: *opowieści z wycieczek szkolnych*
N: Mieszkaliśmy wszyscy w piętnastu na łączonym balkonie...
58. V: Co notujesz?
Y: Nie wiem. O... zanotuje to.
59: L: Coś przed szóstą.
S: Nie, SMS.
V: Ale przed szóstą.
60: *szósta rano*
Y: Nie, teraz nie zapiszę. Mam urlop.
61: *Shirou patrzy na maskotkę*
S: On się na mnie krzywo patrzy!
62: S: You’re crazy!
V: Son of a bitch! Wiem.
S: Stalowa co?
63: *podczas grania w Halo*
N: Jak tam pisze “Vejit” to źle, nie?
64: G: OKAY!
N: Uke?
65: *Megu dołącza do gry w Halo*
M: Luke, ziuum~~
Y: Słowo mocy „Zium”?
66. *Halo*
M: Znowu go zabiłeś.
L: Well, that’s the point...
V: A Ty niby nie przejechałaś?
M: Bo podskoczył świnia!
|
Bon appetit. Zobaczmy jak taka forma wygląda.
-------Edit-------
Dobra, taka forma jest fajna, podoba mi się, zostaje xD
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Natan dnia Sob 0:23, 17 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Emiya Shirou
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 0:34, 17 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Pomysł z temat w którym znajdował by się zbiór kwiatków jak najbardziej mi się podoba, tylko ze względu na zbyt duży spam powinny one jak już Veg. wspomniał znajdować w 1 poście(nowe kwiatki to kolejna edycja tego postu), ewentualnie w danym dziale takowy Temat z danym postem można przypiąć.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Emiya Shirou dnia Sob 2:53, 17 Kwi 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natan
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sob 0:38, 17 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Ten topic się potem przerobi na nowo. Kfiatki będzie można tutaj podsyłać tak jak ja to zrobiłem, ale NIC POZA TYM. Dzięki temu w topicu nie będzie spamu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xYASHAx
Wolf Lord
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie 0:25, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Problem w tym, że jak będziemy wrzucać kwiatki ciągle do jednego posta, to w pewnym momencie zrobi się to monstrum, a nie post. Lepiej jak mówi Natan wrzucać posty, ale nie komentować tutaj naszych epickich wypowiedzi. :D
PS. Nawet jak już przyjmiemy tę, a nie inną formę to można usunąć wszystkie niepotrzebne posty, które teraz piszemy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez xYASHAx dnia Nie 0:25, 18 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sotha
Terrorysta Khorne'a

Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 0:31, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Niech na kfiatki z kazdej osobnej sesji bedzie oddzielny post.
To ja się pochwale nielicznymi krokusami z pierwszego Finala prowadzonego przez Tofika, a spisane jak zwykle przez Mako
Cytat: | St: mam pomysł na postać: będę jeździć na chocobosie i strzelać z karabinu.
(za chwile) mam lepszy pomysł - będe jeździć na chocobosie i rzucać granatami! ^^
M: Luke, czy ten chainsaw to twoja najbardziej dystansowa broń?
L: to moja JEDYNA broń
M: czyli najbardziej dystansowa.
L: czyli banda dziwaków.
M: to my ^^
NPC: potrzebujecie jakiegoś środka transportu?
St: ktoś umie prowadzić czołg?
L: no tak, Mako i jego funkcja...
M: tranquiliser time!
Y: tylko musimy poczekać na Tofika.
M: fakt, bez GMa daleko nie zajedziemy.
L: the bats are a lie!
GM: a umiesz wogóle prowadzićsamochód?
L: tak!
GM: niemożliwe... (patrzy na kartę) faktycznie wziął drive - -"
GM: potraktował cie cattleprodem
M: czuj sie zszokowana.
M: erm... plan był taki: troopsi pilnują cięzarówki a jedziecie motorem. Skoro wzieliście ciężarówkę to czego pilnują troopsi?
(grupowe): dziura w planie. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xYASHAx
Wolf Lord
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie 1:08, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
No to ja korzystając z okazji wrzucę kwiatki powstałe podczas pewnej sesji w Legendę Pięciu Kręgów, a której akcja toczyła podczas jednego konwentu... znaczy ceremonii ślubnej.
Cytat: |
Luke: "Ta pizza będzie ze szczurami!"
Yasha: "Dobre szczury!"
Natan: "Powiedz mi swój największy sekret."
Y: "Dobre szczury!"
Madi: *na nutę "Jaka to melodia"* "Jaka to trucizna~"
M: "Nie uda się wam ten konwent!"
L: "Wysiądzie wam prąd!"
M: "Mamy świeczki!"
N: "Ukradli wam świeczki!"
L: "Przyjdą dresy!"
N: "Przyjedzie policja!"
Y: "Przyjedzie Godzilla!"
[...]
Y: "Łódzkie pogotowie!"
N: "Kononowicz!"
M: "Na Hentai Room był nieletni!"
L: "Przyjdzie Rydzyk!"
Y: "I Giertych!"
M: "Cały rząd!"
Y: "Obama!"
L: "I Putin!"
Tofik: "Zwracam się do twojej postaci. A więc... Jezus, Maria..."
T: "Otworzyły się drzwi do bramy."
M: "A jeśli zbyt dosłownie zdobędzie jej serce?"
N: "Mamy już karaoke, konkurs na bisza, a nie mamy żadnych paneli!"
M: "Czy mamy zapas gejsz jakby nam się nie udał konkurs łuczniczy?"
T: "Ale teraz jestem Polakiem, a nie MG Japończykiem!"
N: "Ile będzie zajebistości na tym..."
T: "Z tego robi się naprawdę konwent..."
T: "Panele z twórcami..."
T: "Zaś mi przerwałeś opis!"
T: "Co mi bierzesz kostkę? Baw się inną!"
Sotha: "Ale ta grzechocze. :< "
N: "U mnie wszystko jest chamskie, ja muszę chamsko wyglądać."
T: "Chcemy tylko sprawdzić, czy pidżama pasuje."
S: *Ok, wkładam pidżamę*
T: "Madi, zjeb mnie proszę."
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natan
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Nie 18:37, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Kfiatki z dzisiejszej sesji 7th sea:
Cytat: | St - Sotha
N - Natan
M - Mako (MG)
Y - Yasha
T - Tofik
St: niech Natan weźmie lifting, będę na nim jeździła i rzucałą granaty!!
St: a wiecie co jest najgorsze? Trzeba sie będzie znowu opisać!
N: a może wziąc lightning reflexes? nie wiem co to jest, ale fajnie brzmi.
N: Sotha, bylibyśmy najzabawniejszą inkwizycją EVER.
St: i akurat jak gram kimś niewysterylizowanym bierzesz kogoś brzydkiego! Bierz stunning beauty i legendarnego kochanka!
M: tia, wydaj 1/5 punktów żeby postaci Sothy było dobrze w nocy.
N: Sotha, przygotuj sie na to że jak już wydam te punkty to cie będę dupczył co noc. A jaki będzie tego efekt?
M: oboje macie "odd sleeping habits"? To dla ciebie nic, a Sotha przez pierwsze 5 miesięcy będzie miała +1z0 do testów, przez następne 4 -1z1 od testów.
St: to chociaż weź sobie zielarza i będziesz mi ziółka robił...
St: Natan, a może weź homoseksualistę, albo chociaż biseksualiste! Niech sie Tofik martwi!
N: pieprzyć cele misji, będe pieprzyć co innego.
St: jak sie nazywa broń której uzywam?
M: która?
St: muszkiet.
M: muszkiet.
St: acha.
Y: ile energii dostarczy jeden obrót Piłsudskiego w grobie?
St: zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wąsy.
N: jak po angielsku jest lojalny?
St: loyal. Mamy dziś chyba dzień znajomości angielskiego.
Y: jak wyglądają szkockie włosy?
T: (pokazuje swoją fryzurę): tylko rozpuszczone.
St: (rysuje swoją postać)
M: wygląda nieco psykerowato...
St: każda moja postać wygląda psykerowato.
T: państwo pozwolą że poczęstuję winem. (wyciąga butelkę) OC: kupowałem to najtańsze.
St: (ogląda butelkę) Może jednak napijmy się z moich zapasów. (wyciąga butelkę) OC: kupowałam to najddroższe.
T: chcecie słuchać dalej? Bo ja tak mogę długo.
M: może zanudzaj postacie, nie graczy.
St: własnie.
St: szturcham Natana łokciem.
N: w płytę?
St: to nie poczuł... :(
M: za to czuje sie jak dzwon.
M (po pauzie w rozmowie z NPCem na tłumaczenie fluffu): jak go przedstawiałem, Steiner?
N: nazwijmy go NPC 1.
T: to eiseńczyk, NPC E1.
M: szacunek wobec NPCów, stagujcie go sobie jeszcze...
Y: nie jest powiedziane że będzie walka.
N: to Mako, na pewno będzie walka.
M: w Herezji narzekaliście że za dużo myślenia, za mało walki.
St: nie możemy po prostu wejść do fortu i zabić wszystkich?
N: musimy z nim współpracować?
St: nie. Wychodzimy.
T: miała być moja riposta? Zapomniałem i nic nie przygotowałem...
Y: zauważyłem że panzerhand jest idealnym przyciskiem do papieru.
St: dlaczego Tofik dostał chwile na wymyślenie riposty a ja nie? :(
M: może dlatego że Tofik ma Wits 4, a ty tylko 1.
T: Yasha, powiedz coś bo chcę ci dogryźć.
Y: nazwijmy ten system 7th riposta.
N: teraz jużjesteśmy we dwoje w pokoju?
St: tak.
N: dupcymy sie dzisiaj?
St: mogłeś to to zaproponowac jakoś bardziej... teatralnie.
Y: Kirois, potrafisz strzelać z końskiego grzbietu?
St: nie.
M: a z muszkietu?
Y (prowadzi drużynę wg. mapy, czyli na niefachowe 2z1)
St (po wybitnie niskim rzucie na fachowe 2z1): powinniśmy iśc tam! (pokazuje inny kierunek)
Y: to chodźmy.
M: każdy ma konia?
(grupowe): tak.
M: a każdy umie jeździć konno?
(grupowe): tak.
St (patrząc na Natana): tak?
N: (niepewnie) tak? A nie, nie.
St: jedziemy tak: Yasha, Tofik, ja, Natan. Będę mogła rzucać przez was granaty ^^
M: wkrótce powinniście widzieć fort.
St: to poczekamy.
T: tak, staniemy tu i poczekamy.
M: Sotha, rzuć sobie spota.
St: nie żartujcie!
M: nie żartuję.
St: NATAN, WCHODZISZ MI W SŁOWO!!!
N: przepraszam?
Y: ograniczamy sie do pojedynku słownego czy wyważamy te brame?
N: czemu jest silniejszy ode mnie?
M: bo więcej władował w krzepę.
St: przestańmy planowac i wejdźmy tam!
M: pada strzał. Sotha?
St: chowam sie za Natanem?
St: będziemy tymi śmiesznymi ludźmi którzy szarżują na fort z mieczami! ^^
St: strzeliłam. I to mój cały udział w walce, bo będe przeładowywać.
St: masz tylko 1 anumiszu?
M: jak sądzisz, dlaczego nadal jedzie w stronę bramy?
St (7 segmentów później): on NADAL jedzie w stronę bramy? Zostanę wdową! ^^
St: czemu wszystkie te testy są z dowcipu! --"
M: bo to testy z inteligencji. A dowcip wziełaś na 1.
T: spisałem sie w walce lepiej niż twój mąż.
St: ale nie jesteślegendarnym kochankiem.
M: jeszcze nie wypróbowałas go w łóżku.
St: fakt ^^
M: Natan udaje że nie zyje.
St: i z tyloma woundami świetnie mu to wychodzi.
M: drugi kamień najwyraźniej kogoś trafia, bo słychać krzyk i odgłos ciała spadającego z palisady.
T+Y: EISEN POWER!!
M: ...make up.
St: nastepnym razem będziemy biegać nago i z kamieniami, zrobiliście nimi więcej niż tą naszą bronią!
Y: wyważyłem bramę?
M: tak.
Y: kogo widzę w środku?
M: squad 3 monteńczyków z mieczami, za nimi kapral, z palisady zbiega 2 monteńczyków, miecz+pistolet.
Y: Sotha i Natan nieprzytomni, Tofik ranny gdzieś w krzakach?
M: tak.
Y: boże, czemu jak zwykle musze to wszystko zmielić sam...
T: głupcy którzy staneliście przeciwko von Eisensteinowi, doceniamy waszą odwagę, lecz poddajcie się zanim wyślę przeciwko wam kolejny oddział samobójczy!
M: podbiegłeś do nieprzytomnej Sothy.
T: to delikatnie podnosze... i w krzaki!
N: idziemy pomóc Heinrichowi.
St: zostaw mnie, jestem nieprzytomna! I Tofik miał mnie budzić pocałunkiem!
T: jej mąż jest przytomny? To przestanę się nad nią pochylać.
St: jakbym nie była "nieprzytomna" to bym go biła.
M: w sumie planowałem te sesje jako zapoznanie sie z mechaniką walki...
St: zapoznaliśmy się z nią BARDZO blisko. Zwłaszcza z granatami :/ |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Natan dnia Pon 14:01, 19 Kwi 2010, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sotha
Terrorysta Khorne'a

Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:04, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Kolejny final:
Cytat: | St: skrzyżowanie królika z zającem. I to nie jest śmieszne.
M: ale dzięki temu znajdzie sie w kfiatkach.
St: czemu mam grać z wami w monopol?
M: pomyśl o generacji kfiatków.
T: każdy ma teraz szansę na wygraną (patrzy na planszę) Ok, przpraszam, Olu.
St: czemu są kfiatki jak jeszcze nie zaczeliśmy grać?
M: spisuję z komórki.
M: jak nie masz kostek to weź z pudełka. Aha, you might want to take d10 zamiast d6, ale to twoje statsy.
N: a, i gumki tez nie wziełem...
M: bloody redshirts...
M: pogadaj z Tofikiem czy pozwoli ci przerzucać statsy.
N: czemu?
St: bo nawet Yasha ma wyższe, a jest troopsem.
N: ja też jestem troopsem.
St: a to możesz mieć niskie.
T: a jakie ma? Aaaa... Jest słodki ^^
M: znaczy nawet nie pytaj, nie pozwoli.
St: ale w słowniku o Unii Europejskiej są fajne hasła, np. jest CIPA. To jakieś katolickie cośtam.
T: powiedz że nie wydałbyś flamera komuś kto ci zgłasza że mu flamer w rękach eksplodował. I jeszcze ma te ręce.
N: czy skill "family" pozwala mi sie reprodukować?
M: czy to znaczy że wprowadzisz sanity points?
T: to JEST pomysł ^^
T: co was dzisiaj może czekać na sesji... (wlącza się Yuffie theme)
M: czyli BC+ i HP+ można łączyć? Chyba będę jeszcze bardziej karaluszyć ^^
St: zakaż mu palenia, zobaczymy czy zwariuje.
M: i każą nam zwracać za uszkodzony ekwipunek.
St: ekwipunek?
M: troopsów.
St: czemu nie masz zarostu?
M: bo się golę.
St: NIE!
St: jeśli ktoś mi wpadnie pod koła to go przeprosze.
T: Sotha.
St: to ja.
T: eee, Kyra. To też ty.
Y: możesz rzucić jak bardzo jest ci głupio.
T: ten helikopter też podrasował.
M: sich... to tyko 5 km, what could go wrong...
T *grins*
M: we'll scale an infantry swarming attack.
M: czyli jesli dobrze zrozumiałem jego limit sprowadza się do dodatkowego rzutu na zachowanie życia? Join the Turks, they said...
Md: przygniotę Mako siłą autorytetu!
M: nie mam nic przeciwko przekazaniu odpowiedzialności i ograniczeniu sie do krytykowania z drugiego szeregu.
T: właściwie masz tylko jeden skill bojowy...
M: ...i są to uniki.
Md: wydałem już 40 z 75 skillpointów i ta postać nadal nic nie umie... Czemu to było smieszne?
M: temu że większość nie miała nawet 30 do wydania.
Ka; wiem że i tak to dostanę, ale pokaż kfiatki.
M: prosze. Rzuć deszyfraż, i nie zawracaj mi głowy ponizej 30.
Ka: O JEZU! Przeczytałam "jak", ale wcześniej są jeszcze jakieś dwa wyrazy... --"
L: czy Ride-Chocobo dostaniemy?
M: a prosiłeś o to?
Md: ZNOWU MI ZABRALI OŁÓWEK!
Md: co mi daje "autorytet" na 3?
M: w tej druzynie? Czasem nie śmiejemy ci sie w twarz.
Md: dziś dowodzę JA!
(grupowy atak śmiechu)
Md: nooo... przynajmniej będę się starał.
M: Sotha widzi nietoperze, Madi statki... A Madiego jeszcze nawet morfiną nie traktowałem.
Md: czyli dopóki nie dostanę pisemnego polecenia podlegam WYŁĄCZNIE Turksom i nie muszę słuchać rozkazów nikogo innego? ^^
M: nie sir, nie musi pan szukać osłony pod ogniem.
Md: a fakt...
L ważne że kfiatki lecą.
Md: wykupię chyba pakiet darmowych minut do Tsenga...
Md: czy jakby co okulary mają WB?
M: abonent czasowo nieistniejący.
L: to mój własny bahamut. Taki bahaluke.
Md: przekażcie Ling wszystkie moje rzeczy. NIE TERAZ! Jakbym nie wrócił z misji!
L: nie wpuszczajcie tu Hojo dopóki sie nie obudzimy.
Md: najlepiej WOGÓLE go tu nie wpuszczajcie.
M: jeśli jej matka to wannabe-Hojo, a Hojo to wannabe-Ghast, to czy to znaczy że matka Kyry to wannabe-wannabe?
Y: gdybym umiał zrobić trzykropek na komlinku to teraz byłby na to dobry moment.
Md: kto tu sie wydawał kumaty...
St: to ja wrócę do służby jak zginiecie.
St: Jack, czy jakbym zaczeła sie zadawać z gangerami i jeździć z nimi po mieście to byłby to nietakt?
M: ... ... ... Tak.
St: SUPER! *^^*
St: no akurat jak potrzebne są najgłupsze pomysły to mnie nie ma! :(
Md: czy w tym lesie jest jakaś większa otwarta przestrzeń?
Md: Kyoki, zrób mi w tym lesie większą otwartą przestrzeń, masz piłe.
St: (odkłada kartkę z kfiatkami) chyba miałam pechowego krytyka na deszyfrażu.
Y: jestem karabinoseksualny.
M: na szczęście to oznacza że te geny nie przeniosą się dalej.
Md: czyli nie tylko ja widzę gadającą mysz?
Ya: jaka jest cena za użycie helikoptera?
NPC: cieszę się że pytacie *^^*
Md: on pyta, on płaci!
Md: GM popatrzył po kartach czego może chcieć od graczy.
N: mogę oddać swoją atrakcyjność.
M: masz 2, każą dopłacić za jej przyjęcie.
NPC: Igor jest moim właścicielem. Tzn własnością!
M: może ustalcie wzajemne relacje służbowe?
Md: olewam tego bahamuta.
M: miło było go poznac. Krótko, ale miło. Przynajmniej przez część sesji nie dowodziłem.
T: chocobo zawahał się, ale ugryzł papryczkę.
Md: widzieliście biologiczną rakietę? To zaraz zobaczycie.
T: rzuć na opanowanie.
Md: nie tą kością! (bierze inną) "1" Kurwa.
T: impreza sie skończyła.
Md: widzicie rozebrane, skacowane nastolatki. Korzystajcie.
Md: nie chcę jej kłamać w żywe oczy, więc nie skomentuję wyspy.
Md: oni mieli ze sobą zapas żywności? o.O
M: chcesz powiedzieć że nie nosisz ze sobą tygodniowego zapasu żelaznych racji? --"
T: dach jest jednąpłytą bez drzwi.
Md: wezwę Tytana i zaraz będą :/
Md: jak stoją naprzeciwko siebie nieruchomo to też jest klimatycznie, Kurosawa sie kłania.
T: ok. Madi parzyste, Luke nieparzyste. "5"
Md: to ja ide sobie zrobić zupkę.
Da: masz z lekka niewyraźne pismo.
M: I feel underappreciated.
Md: na razie jest przedmioty znikąd 1, drużyna 0.
NPC: dlaczego nie chcecie ze mnąwalczyć!
Md: ale ja jem!
NPC: bo sie rozpłaczę!
Md: czyli coś jednak osiągneliście.
Md: słuchaj, mam na ramieniu mysz która była bahamutem!
M: coś ty palił?
Md: Yasha? Odwróć sie za mnie, bo ja sie boję.
Ma: "3" No niskie rzuty mam opanowane.
T: ładuje rękę.
Md: zaraz odpali summona. Masz jedną akcję na powstrzymanie go, ja bym sie pospieszył.
T: rzućcie sobie, tylko 10 coś wam daje.
Y: "7"
Md: "3" W sumie 10, to może ja ocaleję a Yashy coś sie stanie?
T: czuję się tu jak jakiś DJ...
Md: nie mam wysportowania, ale mam autorytet!
M: to tylko znaczy że jak wylądujesz z gracją worka kartofli nie będziemy ci sie smiać w twarz.
Md: ma większy worek niż mój. Znaczy z greensami.
St: Tofik, coś ty przed tą sesją ćpał? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Meguja
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pon 7:57, 19 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Mam taką małą sugestię....
Następnym razem przy wrzucaniu kfiatków dodajcie też ich Legende ^^ Nie każdy musi wiedzieć kim jest M, S, N, czy G, a dodanie krótkiego opisu na początku na pewno nie zajmie sporo czasu :3
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natan
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pon 14:51, 19 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Celna uwaga, nawet ja się czasem gubię w zapisach z sesji na których byłem. Zaktualizowałem moje poprzednie kfiatki i będę to uwzględniać przy następnych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sotha
Terrorysta Khorne'a

Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 15:55, 21 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
I kolejny Final...
Występują:
T-Tofik (GM)
Y-Yasha
M-Mako
L-Luke
St-Sotha
NPC-NPC
Cytat: | Y: po co nam wszczepy, i tak zginiemy...
M: ale z wszczepami to potrwa nieco dłużej.
M: czemu oboje poszli po mój kubeczek?
T: Mako, ty już zapisujesz kfiatki?
M: że zacytuję: z tym jest już dziewieć.
T: jeden jego limit jest taki: strzela, a broń mu sie zacina...
M: to zajebisty limit. MOże go jakoś nie wiem, nie używać?
T: a drugi jest taki że strzela, i nie zauważa że mu sie amunicja skończyła.
M: ...a do tego jeszcze niska spostrzegawczość.
St: wymyśl sobie limit a my ci wyjasnimy dlaczego nie zadziała.
St: Cheetah-man? Takie pixele z flamerem.
T: co ty z tym Cheetah-manem?
M: już się wczuwa w Kirę.
M: was machen Sie?
St: ukradłam wam kostki. Ale zauważyliście :(
St: ale suuper by było walczyć wielkim mikserem!
St: może mi jeszcze dacie smycz?
M: tempt me not, lass.
Y: gdzie wpisujemy limity?
M: problem rysowników, ja mam miejsce na karcie, wy arty postaci.
St: lubiłam swoją papugę dopóki nie zaczeła tak długo żyć!
T: możesz kupić jakąś chińską podróbkę wszczepu.
St: wutaiską.
M: to takich nie chcesz.
L: chocobo lure? coś dla Yashy.
Y: toteż biorę.
Y: jakie są inne materie?
M: cover.
(grupowo): BIERZ COVER!
St: będziemy zbierać figurki behemotów!
Y: i troopsów!
Y: kiedy będzie Sephiroth?
T: czyli nie zatrzymałeś sobie kul?
M: oddał swoje kule dla Shinry. Yup, that's the expected spirit.
Y: 24h starczą na wyleczenie mnie?
T: masz taką nadzieję.
M: powiedz że nadal nie kupiłaś lowlite?
St: nie kupiłam lowlite. Chciałeś żebym tak powiedziała. Poza tym tak jest zabawniej.
T: ma tygodniowy zarost, taki jak mój.
L: tyle że stylowy.
L: rzucam na niego Esunę.
T: już rzucano na niego Esunę.
L: so?
M: myślałeś że to mu przeszkodzi?
L: chcę poćwiczyć.
Y: jak zdobyć miejsce w pociągu.
M: 1. zostań SOLDIERem. 2. Wsiądź do pociągu.
St: chciałam iść z chorym troopsem!
L: rzuciłaś go. Ja jeszcze nie.
M: daj szansę koledze.
NPC: macie trochę gilów?
M: *gestykulacja wycierania nosa*
St: albo chusteczkę?
Y: note to self: ludzie boją się dzieci w stadzie.
T: rzuć spota.
M: ... i pożegnaj sie z ekwipunkiem.
St: to najgłupsze co mogliście zrobić!
Y: to my.
L: kopię bachora.
T: *puszcza battle theme*
St: a ja miałam się zachowywać dyskretnie!
L: powtarzaj sobie że to nie dzieci tylko expy!
Y: mam lepsze rzeczy do zrobienia z pieniędzmi! Prędzej oddam je Lukowi niż tobie!
L: to daj je mi, a ja je dam NPCowi.
Y: ok.
St: nie mogę sie powstrzymać przed wylegitymowaniem go.
NPC: specjalnie dla naszego obrońcy z SOLDIER promocja - 2 kiełbaski w cenie 4!
Y: Sotha the Sausage Seller.
St: ale MUSI je pan wziąc!
NPC: eeee... oczywiście... kiełbaski... (bierze tackę)
St: 30 gilów sie nalezy.
T: co robicie?
St: Chetah-man!
M: nie, nie biegasz z flamerem.
Y: na co zbierasz?
NPC: to płatna informacja.
Y: (zagląda do portfela) ok.
St: nie pamiętam...
M: to wazna informacja, dopal luckiem.
St: ja chce iśc pierwsza!
T: w kanale płyną ścieki.
St: to już nie idę pierwsza.
T: rzuć spota.
L: 1.
T: pechowy krytyk (wstaje, wychodzi) przepraszam.
M: nie gniewam się, to Luke spieprzył rzut.
St: podsadź mnie.
St: jak nie możesz mnie podnieśc to mnie podrzuć.
St: a może powinniśmy zachowywać sie cicho?
M: grenade-trap? rozbrajam, zabieram granat. Tak, drużyna łowiecko-zbieracka.
T: celujesz tą piłą w motor czy w faceta?
L: obojętne.
M: byle coś przerżnąć.
St (ociekając cudzą krwią): kto jeszcze chce sie zabawić z ciocią Kirą?
(po walce)
St: to oni mieli motory!
Y: and the "captain Obvious" award goes to...
T: jest najbardziej scyborgizowanym żołnierzem w Shinrze.
St: musze go prześcignąć.
M: challenge, jak widzę, accepted.
T: oczy bardziej podkrążone niż w rysunkach Sothy.
L: Sotha, to był challenge.
NPC (patrząc na Sothe i Yashe): jesteście małżeństwem?
St: oczywiście!
Y: o.O Good to know...
GM: i macie jechać na chocobach.
M: to z ride-bike, prawda?
T: nie.
L: gdize jest ride-chocobo?
M: w other-niewypełnione.
L: siła motywacji.
M: discard one chocobo to have the other obey instantly.
Y: jak twój granat poleci mi pod nogi...
M: to będziesz miał problem.
Y: z drugiej strony krócej będe się męczył w tej symulacji.
L: ninja nie istnieją! a nie, nie ten system.
M: nawet nie ta nacja.
NPC: powiedz tygrysicy że jestem już dorosła.
St: ale ja nie jestem!
T: waaaark? o.O
L: to taki finalowy nyoro~n
T: uderza ziemią w rękę.
M: Yasha, tak chciałeś walczyć z Sephim to tera walcz.
L: strzelajcie do niego!
M: czekaj, jego tura jest.
T: widzicie pukiel włosów Sephirotha spadający na ziemię.
St: *zaczyna sie ślinić*
M: spokojnie, to tylko symulacja.
Y (rzuca 6d6): 5, 5, 5, 5, 5, 4
M: dobij jedno oczko z lucka.
St: lubię nosić Yashe pod pachą. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sotha dnia Śro 15:56, 21 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Natan
Sekcja 9
Dołączył: 16 Kwi 2010
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Czw 19:38, 29 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Sesja 7th Sea prowadzona przez Tofika (28 kwietnia 2010)
Cytat: | T - Tofik (GM)
N - Natan
S - Sotha
G - Gurutsu
T: To co chcielibyście mi powiedzieć przed sesją?
S: Cześć Tofik ^^
T: Moje sesje od sesji Mako różnią się wszystkim. Nawet tym że ja kupuję Pepsi, a on Colę.
T: Jeśli macie dyplomację...
S: ...to mamy dyplomy.
G: Co mogę powiedzieć o Gustav'ie? (postać Guru) Śmierdzi :/
T: Koleś zawsze chodzi w notatniku... Z NOTATNIKIEM.
NPC: *przebiegle* Moje usługi nie są za darmo~
S: O, trafił na Tofika w knajpie.
T: *opisuje inkwizycję*
S: Pięć minut zajebistości później...
S: No to idziemy do ksiąszkarni.
N: Chodźmy spowrotem do miasta, tam był fajniejszy soundtrack.
NPC: Czy macie jakieś wymagania odnośnie komnat?
G: Gdzie jest stodoła? |
Sesja była bardzo zabawna i było się z czego pośmiać, ale niesposób było to zapisać, więc kfiatków jest mało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Noir
Sekcyjny
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dark City
|
Wysłany: Sob 12:21, 01 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
Sesja Cyberpunk:
A - Aerith
G - Gosia
S - Sousuke
MG - ja
Jako, że prowadziłem, zapamiętałem tylko dwa (poza tym nikt niczego nie spisywał). Jeśli Tofik pamięta coś więcej, może napisze :)
Cytat: |
G: Ja pamiętam, jak dawno temu graliśmy takie sesje... ja tam grałam prostytutkę, ale tak na prawdę byłam szpiegiem i miałam załatwić całą drużynę...
S: (patrzy znacząco na Gosię)
MG: Ale to się nigdy nie wydało.
G: No właśnie!
S: (nadal patrzy znacząco)
MG: Gosia... Sousuke też wtedy grał...
G: a...
A: (do postaci Gosi): Ty jesteś najważniejsza! Musisz przeżyć! Ale jak by ci się nie udało i by cię złapali... strzel sobie w łeb!
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|